Zatrudnienie nowego pracownika zawsze przysparza wielu problemów. Najpierw trzeba go poszukać, później odbyć szereg spotkań, poświęcić czas na dopracowanie szczegółów w kwestii formalnej. Wreszcie pracownik jest już w szeregach firmy, ale co dalej?

Otóż najczęściej jest tak, że oprowadzamy go po firmie, na szybko pokazujemy stanowisko pracy, robimy krótkie przysposobienie i na tym koniec. Jednak właśnie takie działania to cios w portfel firmy!

Dlaczego? Dlatego, że traktowanie po macoszemu nowego pracownika, nie pomoże mu w szybszym wejściu w tryb nowej pracy, nawet jeśli wcześniej piastował analogiczne stanowisko i wydawałoby się, że to tylko dla niego zmiana miejsca, bo przecież zakres obowiązków jest taki sam.

Miej świadomość, że takie działania powodują wydłużenie okresu obycia się ze stanowiskiem, co oczywiście równe jest temu, że pracownik tak naprawdę zaczyna pracować efektywnie po kilku lub kilkunastu tygodniach od momentu rozpoczęcia stosunku pracy w nowej firmie. Inne powody by tego unikać?

  1. Nakład finansowy firmy łożony w pracownika o niskiej efektywności pracy.
  2. Utrata motywacji nowozatrudnionego, wycofanie w stosunku do współpracowników, problemy komunikacyjne.
  3. Odejście nowego pracownika spowodowana brakiem pomocy i zrozumienia ze strony pracodawcy/przełożonego/współpracowników.

To tylko kilka przykładów, a jest ich naprawdę sporo. Jak tego uniknąć? Rozwiązaniem jest stworzenie planu adaptacji dla nowozatrudnionego, uszytego na miarę organizacji, która go zatrudnia. Taki plan jest niezbędny, dla prawidłowego funkcjonowania firmy i pomocny również w przypadku wewnętrznych przesunięć stanowiskowych